Monika Rebizant-Siwiło "Przytul mnie" (Replika)

Już sam tytuł wywoła u niejednej osoby myśl „kolejne polskie romansidło”. Może i kolejne, ale niebanalne. Autorka bardzo sprawnie wplotła pośród losy głównej bohaterki, dwudziesto-kilku letniej  Anny Jabłońskiej, kawałek wojennej i powojennej historii Roztocza. Historii, która miała również wpływ na głównych bohaterów. 

Zacznijmy jednak od początku. Annę poznajemy w dniu rozpoczęcia przez nią pracy w szkole, do której sama uczęszczała. Wróciła w rodzinne strony po bardzo nieudanym małżeństwie,  z człowiekiem starszym o półtorej dekady, którego poznała korespondencyjnie i w wieku osiemnastu lat na przekór całej rodzinie i ukochanej babci wyszła za mąż. Ślub ze starszym i dobrze sytuowanym mężczyzną wprowadził Annę w świat luksusu, zagranicznych podróży, możliwości jakich nie dawała mała miejscowość na skraju Puszczy Solskiej. Po krótkim czasie sielankę przerwały wyniki badań, mówiące o bezpłodności Anny. W mężu dziewczyny wyzwoliło to damskiego boksera. Po długich siedmiu latach małżeństwa, udało się jej wyrwać z rąk oprawcy, dzięki Sebastianowi- starszemu o dziewięć lat bratu, który zapłacił za pomoc ukochanej siostrze pobytem w więzieniu. Macki brutalnego męża nadal jednak kładą cień na szczęście Anny, którego znajomości są tak rozległe, że dziewczyna sama w pewnym momencie nie wie komu z najbliższego otoczenia może ufać, a komu nie. 

W tym samym czasie, do sąsiadującej z rodzinnym domem Anny wprowadza się Michał. Wnuczek ulubionego wujka Piotra, przyjaciela dziadka Tadeusza jeszcze z czasów partyzantki. Przyjaciel Sebastiana z dziecięcych lat, ulubieniec mamy Anny dostrzega bardzo szybko, że piegowata dziewczyna z dawnych lat wyrosła na piękną i mądrą kobietę. Czy uda mu się pokonać demony dręczące obolałą duszę dziewczyny, przebić mur strachu?  Szczególnie, że na horyzoncie pojawia się dawna miłość Michała - Majka.        

Autorka, Pani Monika Rebizant- Siwiło raczy nas pięknymi opisami Roztocza, jego magią i historią, dzięki czemu miłość Anny i Michała, oraz losy bliskich im osób zyskują niepowtarzalny klimat. Do tego wszystkiego otrzymujemy lekcję historii, jaka w roztockich las rozegrała się w trudnym dla Polski czasie wojny i okupacji. 

„Przytul mnie” to opowieść o walce o siebie, szczęście swoje i najbliższych nam osób. O drugiej szansie, na jaką każdy z nas zasługuje. O nadziei, która podobno umiera ostatnia. Przede wszystkim jednak o sile miłości. 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież